sobota, 18 stycznia 2014

Pizza wg Mamy L.

Czyli sposób na utylizację suchego chleba.
Wiem, nie jest to prawdziwa pizza, ale wygląda podobnie ;) No i jest to sposób na moje pierwsze samodzielnie zrobione danie (4 klasa podstawówki, więc mam do niej sentyment).
Potrzebne są:
- suchy chleb (generalnie taki stary, którego nikt już nie chce jeść, bo w domu jest świeży, a stary nie jest jeszcze zepsuty)
- jajko (albo 2, zależy ile jest tego chleba i jak duża jest patelnia)
- ser żółty
- zioła
- tłuszcz
- co kto lubi na pizzy ;)

Chleb kroimy w kosteczki i smażymy na tłuszczu jak zwykłe grzanki. Jajko rozbijamy w miseczce i mieszamy białko z żółtkiem, a potem takie rozmieszane wlewamy na patelnię z grzankami. Na taki podkład dajemy co kto lubi (szynka, pieczarki, papryka itp.) przykrywamy żółtym serem i sypiemy ziołami. Całość przykrywamy na patelni przykrywką i czekamy aż ser się rozpuści (oczywiście na małym ogniu, żeby się te grzanki na dole nie spaliły). Ot, i cała filozofia ;) Jak ser się rozpuści, wystarczy przełożyć na talerz i zjeść :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)