czwartek, 28 sierpnia 2014

Na sportowo.

Ubzdurałam sobie, że powieszę na lodówce kalendarz. Zaczęłam szukać i albo mi się nie podobał, albo był nie taki jak trzeba, albo był brzydki, albo za dużo informacji, itd... W końcu stwierdziłam, że nie ma co marudzić i trzeba zrobić swój :) Za to, żeby go zrobić zabierałam się od bagatela... 2 miesięcy. W końcu mi się udało, przynajmniej na najbliższy miesiąc ;)
Wyszedł na sportowo, bo na dworze pogoda... nie bardzo kojarzy się z tą jesienną. :)


W związku z powyższym, zgłaszam do na moje pierwsze sportowe wyzwanie Szuflady :)



Jak tak dalej pójdzie, to jeszcze trochę i w ogóle zapomnę jak się trzyma coś do pisania w ręce... :/ Nie mówiąc już o tym, jak zrobić z tego wersję elektroniczną.

2 komentarze:

  1. Super super super!! Bardzo kreatywnie i oryginalnie :) Powodzenia w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny! Ja robię "swoje" kalendarze co roku, bo podobnie jak Tobie, żaden sklepowy mi nie odpowiada :)
    Dziękuję za udział w wyzwaniu Szuflady i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)