środa, 24 września 2014

Gryzak ostatniej szansy - część 1.

Jak w temacie.
Macie tak czasem, że dziecko zaczyna marudzić, otwieracie torebkę a tam nie ma nic, co nadawałoby się do odwrócenia uwagi? Ja mam. Stąd pomysł na gryzak ostatniej szansy :) Czyli format MINI - 10 x 10 cm to coś, co zmieści się w każdej damskiej torebce, a nawet w kieszonce wózka i skutecznie zwróci uwagę małej marudy. Trochę miętoszenia, szczypta gryzienia, garść macania, a na deser wciskanie wypukłych kropeczek małym paluchem ;)



Młody dostał już dawno takie cudo w wersji zielono-jabłuszkowej :)

2 komentarze:

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)