wtorek, 9 września 2014

Szare szarości.

Kominów ciąg dalszy. Wkręciłam się, bo zapotrzebowanie najwyraźniej jest. Tym razem w wersji na szaro.


 


1 komentarz:

  1. Fantastyczny. Jak to mówią? Sportowa elegancja...:-)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)