sobota, 8 listopada 2014

Kolczyki z lawy wulkanicznej.

Zrobiłam kiedyś kolczyki i zawieszkę z lawy wulkanicznej. Komplet trafił w ładne pudełko i powędrował pod choinkę. A ja? Zapragnęłam mieć coś z lawy wulkanicznej dla siebie! Oczywiście nie było to od razu (bo jakże by to wyglądało zrobić coś gdy ma się wszystko pod ręką ;) - nie.. trzeba posprzątać i wrócić do swoich zajęć, żeby móc długo potem na nowo zrobić bałagan...).

Niesamowicie podoba mi się jej surowość i nieregularność, a jednocześnie tkwi w niej kształt idealny - kula :) Żeby kolczyki nie były kolejnymi po prostu wiszącymi kulkami na szpilce i biglu dodałam do nich sprężynkę - stożek. Całość stanowi jedną z moich ulubionych kompozycji.



A teraz obiecana mała przeszkadzajka ;) Co robi Tosio, kiedy znudzi się robieniem zdjęć z mamą? Daje "subtelny" sygnał, że idziemy się bawić. To co trzyma w rączce, to przykrywka od obiektywu aparatu ;)
"Mama, idziemy!" można wyczytać z jego oczu ;) No i poszliśmy.. ;)


Kolczyki zgłaszam do wyzwania Szuflady, pod hasłem "Czerń z czymś". Druga "czarna" praca, no ale co poradzę? ;) Natchnienie nie wybiera czasu ;)


6 komentarzy:

  1. Piękne kolczyki, bardzo uniwersalne :)
    Miałam kiedyś naszyjnik z takimi kulkami, ciągle je macałam, bo podobała mi się ich chropowatość ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś robiłam dużo biżuterii. Wszystko poszło w świat a ja zostałam z satysfakcją, że ktoś sobie ją użytkuje :)
    Uwielbiam fakturę lawy wulkanicznej i właśnie to że nie jest regularna. Sprężyna nadała charakteru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba ta sprężynka :) zwłaszcza to, że nie jest równa na całości, tylko się rozszerza ku dołowi.
      Ja też kiedyś robiłam biżuterii bez liku :) Mi na szczęście większość została, bo wszystko robiłam pod siebie.

      Usuń
  3. No i wreszcie wzięłąś się za kolczyki ;p ...są piękne - proste i eleganckie - to co lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co najważniejsze, nosiłam i przeżyłam ;) I chociaż powstały już jakiś czas temu, to okazji do noszenia nie było zbyt wiele... moje standardowe już opóźnienie w pokazywaniu tego co robię tym razem zaowocowało i mogłam je zgłosić do Szuflady :)

      Usuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)