środa, 26 listopada 2014

Ozdoby "dziecioodporne".

Dostałam kiedyś od Sis kawałek materiału. Dosłownie resztę, jakieś 20x60cm. Świecący, mocno elastyczny, czerwony w srebrne paski. Rzuciła coś w stylu "coś z tym zrobisz" i tyle ;) Leżało jakieś 3-4 miesiące i "coś" cały czas nie powstawało... Aż tu nagle (taaa...) zaczął się sezona na świąteczne ozdoby i stwierdziłam, że czas najwyższy owo "coś" zrobić ;) Materiał uwolniony! A to dopiero jedna strona serduszek ;) Na drugiej podobna akcja, tylko dużo dłużej leżał, zamówiłam go sama, a po praniu okazało się, że fragmentami się wytarł i zostały na nim jaśniejsze paski... (ktoś wie co źle zrobiłam????). Z tego względu właśnie, tył jest w dwóch kolorach, raz jasny, raz ciemny, bo i sama bawełna (też elastyczna z resztą) była z dwóch stron w różnych kolorach. No i jeszcze spory kawałek mi został.
W każdym razie oto one :) Mogę śmiało powiedzieć "uwolnione" serduszka. W środku tradycyjnie, kulka silikonowa.

ozdoby choinkowe

serca na choinkę

serduszka walentynkowe

serduszka walentynkowe

Serducha mają ok. 9 cm wysokości i z tego świecącego kawałka wyszło mi ich 18. Uznaję, że jestem mistrzem optymalizacji układania wykroju na materiale ;) Zostały mi ścinki - jakieś 2-2 cm z "wąsami", czyli coś co nadałoby się najwyżej do wypchania czegoś innego - do szycia już absolutnie nie (przynajmniej u mnie).
Mąż stwierdził, że są dość walentynkowe... Najwyżej będą nie tylko bożonarodzeniowe ;)

Pewnie nie będę oryginalna, bo założę się że jest takich przynajmniej milion w internecie, ale jestem z siebie dumna, bo w końcu zaczynam wykorzystywać te materiały, z którymi do tej pory nie wiedziałam co zrobić ;)

A cały pakiet powędruje na... przedświąteczny kiermasz Caritasu :) Na naszą choinkę muszę wyprodukować jakieś inne "dziecioodporne" ozdoby ;)
Wydaje mi się, że wyszły całkiem fajnie, a jak Wam się podobają?

2 komentarze:

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)