sobota, 27 grudnia 2014

Ho, ho, ho - do lasu by się szło!

Jak u Was czas po Świętach? 
U nas nie ma nudy! Zamiast bezczynnie siedzieć w domu i pracować nad pojawieniem się kolejnej warstwy tłuszczyku tu i tam, spędzamy czas aktywnie!

Dzisiaj wybraliśmy się na wycieczkę do Wąwozu Myśliborskiego. 

Myślibórz zimą

"Terenowy" wózek został w domu, więc musieliśmy sobie radzić z "miejską" mini spacerówką. Niemniej jednak wypad jak najbardziej udany!
Pierwsza zima Tosia poza wózkiem :) Ambitnie chodzi i zwiedza, bawi się w ganianego i nie straszne mu upadki. Słowem - bomba! :)





No i nawet spadł śnieg!

A wiecie co to?

myślibórz zimą
Zdjęcie tym razem wyjątkowo zrobione przez Męża ;)
Tuż obok budynku do celów dydaktycznych znajduje się wielka klatka dla dzikiego ptactwa. Ptaki są tam leczone i wypuszczane. Widzieliśmy z bliska bociany i coś drapieżnego. Niestety moja wiedza ornitologiczna nie pozwoliła na rozpoznanie co to za ptaki ;)

2 komentarze:

  1. Czuć w tych zięciach przyjemną atmosferę zimowej wycieczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z niecierpliwością czekam na kolejną taką okazję :)

      Usuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)