niedziela, 25 stycznia 2015

Najszybsza spódnica w kolekcji!

I jednocześnie najdłużej pisany post w historii... ;)
Taka spódnica to coś, czym nie pogardzą nawet początkujące krawcowe! Bo przyznajcie, nie tylko mnie nachodzi czasem taka myśl, jak zrobić, żeby było łatwo, szybko i przyjemnie? Żeby się nie natrudzić i mieć efekt o jaki chodzi? Receptą na postawione pytania, okazała się moja nowa spódnica :)

spódnica bez zamka

Nieskomplikowana w przygotowaniu - bo nie trzeba na nią żadnego wykroju. Nieskomplikowana w szyciu - bo składa się z trzech (!!) kawałków. I bardzo wdzięczna w noszeniu! Czego chcieć więcej?

Wykorzystałam na nią 50 cm grubej, pikowanej dzianiny o szerokość 160 cm. W dodatku kupionej mocno okazyjnie!
Podzieliłam ją na dwa kawałki:
42x160 cm, który posłużył za dół spódnicy (roboczo nazwijmy go korpusem) i 8x160 cm - z którego powstał pasek.
No dobra, ale gdzie ten trzeci kawałek?
Ten 8x160 stał się dwoma, 8x80 które stały się paskiem odszytym również do wewnątrz.
No i mamy komplet :)
Moja dzianina jest rozciągliwa mimo pikowania, więc do spódnicy nie potrzebowałam zamka, co zdecydowanie skraca czas szycia! Dzięki tej rozciągliwości idealnie zatrzymuje się na biodrach.

pikowana spódnica dresowa

dresowa spódnica

Dół obrzuciłam tylko zyg-zakiem, żeby powstrzymać wychodzące ze środka flaczki pikówki ;) i podkleiłam taśmą, żeby nie było widać dodatkowych szwów.

klej do tkanin

spódnica na biodra

I tyle!

A tych początkujących i bardziej dociekliwych, którzy chcieliby wiedzieć jak uszyć tak szybką spódnicę, zapraszam już wkrótce ;)

7 komentarzy:

  1. Jaki piękny materiał ! Piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) na materiał czaiłam się kilka miesięcy i cały czas nie było szarego. A jak już był to załapałam się na... ostatnie 80 cm ;)

      Usuń
  2. Może sama taką uszyję też ^^
    Tylko nie wiem czy maszyna mnie tak pokocha <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja się nie buntowała i grzecznie współpracowała. Najgorzej było co prawda przy pasku - ze względu na ilość warstw, ale dała radę.
      Gdybyś się zdecydowała na szycie, to koniecznie pochwal się efektem! :)

      Usuń
  3. Piękna spódniczka! Nosiłabym taką chętnie, choć zwykle popylam w spodniach :) A materiał miły i ciepły - wiem, bo szyłam z niego bluzkę (a może bluzę?). Też miałam kłopot z warstwami, ale przy dekolcie, bo umyśliłam sobie wykończenie lamówką. Co mnie podkusiło...Wygląda to dziwnie i chyba spruję. W końcu bez prucia się nie liczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lamówka to był mój oryginalny plan na wykończenie dołu! Ale jak przymierzyłam, to zmieniłam zdanie, bo jednak mi nie pasowała. No i została podklejona taśmą ;)

      Usuń
  4. takie lubie:) mięciutkie i cudne;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)