niedziela, 1 lutego 2015

Bułki kukurydziane bezglutenowe.

W wyniku różnych wypadków-przypadków i innych splotów akcji, stanęłam przed obliczem "być może stosowania diety bezglutenowej". Tzn. nie dokładnie ja-osobiście z przymusu, ale i tak mnie to nie ominie.
Dramat! Pomyślałam. Jak ja przeżyję bez świeżej bułeczki pełnoziarnistej rano czy tradycyjnych naleśników? No jak? 
Chcąc nie chcąc, musiałam zacząć googlać. Wygooglałam sporo, ale nic mnie nie zachęciło. Gotowe bezglutenowe mieszanki ze sklepu, których cena zwala z nóg, a jak próbujesz wstać, to jeszcze cię dobija tym "0,5 kg", albo wszędobylska kukurydza. Dobra jest jeszcze mąka jaglana, ale na razie w sklepach pustki.
Radośnie postawiłam na kukurydzę. Przyniosłam do domu i odłożyłam na półkę. Nie, że nie chciałam, tylko jakoś tak czasu wiecznie nie było (bo czytanie o wątpliwych walorach smakowych skutecznie spychało pieczenie na ostatnie miejsca na liście priorytetów). W końcu przyszedł ten moment. Znalazłam przepis, który powtarza się chyba wszędzie, w prawie takiej samej formie i ponoć nie jest zły.
No to spróbowałam. Oczywiście na starcie już były modyfikacje.

bułeczki kukurydziane bezglutenowe

Przepis:




  • 1,5 szklanki mąki kukurydzianej
  • 150 ml jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • 1 łyżkę oleju
  • 1 płaską łyżeczkę sody oczyszczonej
  • szczyptę soli


Wszystko bezproblemowo wymieszałam łyżką w misce i... nijak nie chciało się toto uformować w piękne bułeczki... Nawet nie próbowałam, bo ciasto było na tyle rzadkie, że nie było takiej opcji, żeby wyszła z tego bułka w kształcie innym niż kleks.

przepis na bułki bezglutenowe

3 sekundy zastanowienia i wyciągnęłam blachę do muffinek, zaciągnęłam pomocnika do pracy i przygotowałam kukurydziane babeczki (prawie jak bułeczki, nie?).



Widzicie to skupienie na Jego twarzy? ;)

Wyszło ich tyle.

ciasto kukurydziane bezglutenowe

Piekły się w piekarniku ok. 10-15 minut. Nie wiem dokładnie - wyciągnęłam je po ocenie "na oko", że to już.


Chwila prawdy.

jak piec bez glutenu

Poczekaliśmy aż wystygną i nadeszła chwila prawdy. Pierwszy kęs - stwierdziłam, że mogą być. Szału nie ma, ale przełknąć się da. Zostawiają co prawda dziwny posmak, ale to chyba kwestia przyzwyczajenia.
Mąż stwierdził, że smakują jak "rozgniecione Corn Flakes'y" i chyba trafił w samo sedno... Natomiast Młody - to ciekawy przypadek. Nie chciał swojej oddać i chyba całkiem się z nią polubił. Format w sam raz dla Niego, no i jest jeszcze otwarty na inne smaki ;)

babeczki z ciasta kukurydzianego Wnioski.


Nie może obyć się bez wniosków z naszej przygody.
Oryginalny przepis znalazłam tutaj.
Tak jak pisałam, nie obyło się bez zmian na starcie. Dałam o połowę mniej sody oczyszczonej, a ciasto i tak bardzo ładnie wyrosło.
Mam zamiar zrobić jeszcze jedno podejście do tematu, ale już wiem co następnym razem będzie wyglądało inaczej.
#1 - 1 jajko zamiast 2.
#2 - połowa mniej jogurtu. Mam nadzieję, że to pozwoli zagęścić ciasto na tyle, żeby dało się z niego cokolwiek uformować.
I jeszcze #3 - masło zamiast oleju.
Porcji mąki zwiększać nie będę, bo bułki szybko robią się twarde, a zdecydowanie najlepiej smakowały na świeżo.
Trzymajcie kciuki, żeby wyszło z tego coś zjadliwego! No i.. nie macie czasem jakichś sprawdzonych przepisów? HELP! Nie, żeby była jakoś strasznie wybredna, ale jak już coś jem, to zdecydowanie wolę to jeść ze smakiem!

Na koniec napisałabym smacznego, ale z uwagi na powyższy opis, może to być trochę nie na miejscu ;)

4 komentarze:

  1. O, widzę że próbujesz sił w bezglutenowym świecie:) Ja ostatnio przestawiłam całą rodzinę na tego typu wypieki i nie wyobrażam sobie już chleba innego niż z mąki gryczanej i amarantusowej:) Biorę przepisy z "Kuchni bez glutenu" Pozdrawiam i życzę sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję, ale przyznaję szczerze, że idzie kiepsko ;( dzięki za podpowiedzi :) takie sprawdzone są dwa razy cenniejsze ;)

      Usuń
  2. Jakby co to pisz, mogę przesłać Ci na maila kilka wypróbowanych przepisów:) malaczaki@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tylko wrócimy z urlopu, to się tym zajmę :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)