poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Dresowe resztkowe rurki.

Pamiętacie jeszcze ostatnią dresową torebkę? (Jeśli nie to KLIK)
Po jej szyciu został mi mały kawałek grubej dresówki na pętelce. Kolor ładny, dres słabo rozciągliwy. Myślałam i myślałam, aż w końcu wymyśliłam... :)

dresowe rurki

Został mi też kawałek misiów z szycia dresowego misiowego kompletu oraz kawałek czarnego z bluzy z potworami.
Tak powstały spodnie rurki, na podstawie innych spodni o w miarę podobnym kształcie aktualnie posiadanych w Antkowej garderobie. 

dresowe rurki

Dlaczego akurat rurki? Bo po pierwsze, nie było więcej szarego dresu, nawet jakbym niewiadomo jak myślała, to i tam by się go więcej nie zrobiło... ;)  po drugie i tak chciałam kiedyś uszyć Młodemu rurki ;) Dodałam dwa do dwóch, a w zasadzie szary do misiów i czarnego + gumkę w pas (wersja pierwotna była bez, ale ściągacz był za mało ściągaczowaty ;)) i powstały najdłużej szyte portki ever ;)

A dlaczego? Przecież są takie proste -  wręcz banalne!! Są. Nie mogę się nie zgodzić. 
Jednak wiecie, czasem lubię sobie zrobić pod górkę, a że cały czas się uczę, to wymyśliłam szycie elastycznymi nićmi... Dalej włos mi się na głowie jeży ;) Próbowałam z tą nicią na wszelkie sposoby. Tylko u góry, tylko na dole, u góry i na dole, naprężenie takie, naprężenie inne i co? I d...pa. Nijak nie wyszło, nitka cały czas pękała w trakcie szycia, albo robił się z niej na dole jeden wielki supeł. Wiem, że szycie polega zasadniczo na plątaniu nitki, ale nie do tego stopnia! Koniec końców uznałam, że to po prostu moja maszyna nie chce współpracować z tymi nićmi i koniec. Może kiedyś jeszcze raz zrobię próbę, jak ktoś mi wytłumaczy jak sobie z tymi nićmi poradzić... no jak?! Nie tylko w komentarzach czekam na wszelkie cenne rady i porady, a także na ewentualne sugestie w stylu odpuść to sobie - byle z dobrym uzasadnieniem! ;)

Tymczasem podziwiajcie mój prawie heroiczny wyczyn ;) Czyli banalne spodnie szyte bagatela.. 3h - czyli całe piątkowe warsztaty... :/ Aż mi wstyd ;) (na swoją obronę mam tylko tyle, że to było razem z odrysowywaniem od tych spodni z szafy, plotami w trakcie oraz późniejszym wszywaniem gumki).

wąskie dresy

ściągacz w pasie

dresy dla chłopca

A pisząc tego posta, doszłam do wniosku, że w sumie to poszłam w zupełnie innym kierunku niż obecne baggy trendy ;) Niemniej jednak, mi się podobają :) A kieszonki też się spotkały z ciepłym przyjęciem u Antka, co widać na zdjęciach z akcji ;)

30 komentarzy:

  1. Super te spodnie. Dziecku jednak zawsze wygodniej w dresach czy innych materiałowych spodniach. Niektórzy niestety nie zwracają uwagi na wygodę dzieci lecz na "stylówki"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, dres to dres :) Ale "materiałowe" spodnie też mogą być wygodne! :) Planuję krótkie - lniane. Już o nich intensywnie myślę, ciekawa jestem czy coś z tego wyjdzie ;)

      Usuń
  2. Aj,czadowe!!! Sama bym takie chętnie wdziała :))

    OdpowiedzUsuń
  3. 3 godziny? Jeszcze nigdy nie udało mi się nic uszyć w 3 godziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No 3h, one powinny zająć góra 60 minut ;) i to z wycinaniem ;)

      Usuń
  4. Tak, 3 godziny to ja myślę, jak sobie utrudnić, bo najprostsze rzeczy zajmują mi najwięcej czasu- bo zawsze chcę dodać coś od siebie :) :) Ten model podoba mi się bardziej od baggy. Prezencja jak zawsze wyśmienita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Model ostatnio coraz częściej współpracuje ;) Też tak często mam, że myślę co by tu jeszcze zrobić, a potem w trakcie szycia i tak stwierdzam, że po co sobie komplikować życie... Chociaż tym razem i tak sobie nieźle utrudniłam tymi nićmi.. ;)

      Usuń
  5. Świetne :) i powstały w 3h, super!
    Model idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko wstanie z popołudniowej drzemki, to mu przekażę ;) W 3h to Ty byś pewnie prawdziwe w dorosłym rozmiarze uszyła :P

      Usuń
    2. A gdzie tam, to tylko czasami się tak zdarza że w 15 minut daje radę zrobić jakiś prosty projekt. Częściej szycie trwa dłużej. Takich cudnych portek nie zrobiłabym, świetnie wykończone, naprawdę dobra robota :)

      Usuń
    3. Ciesz się, że nie wiesz jak wygląda środek ;) te elastyczne nici poważnie dały mi się we znaki....

      Usuń
    4. Ale nie widać, więc się nie liczy :) A chociaż masz doświadczenie z elastycznymi ja jeszcze takimi nie szyłam :(

      Usuń
    5. No niby mam, ale moje doświadczenia nie zaowocowały żadnym postępem w szyciu ;) a zaryzykowałabym nawet stwierdzeniem, że zniechęciły mnie do tych nici elastycznych...

      Usuń
    6. Ok :) ale możesz być z Siebie dumna że się nie poddałaś i dokończyłaś mimo wszystkich perypetii :)

      Usuń
  6. cudowne i bardzo takie lubię :) nawet sama dla siebie takie bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dresy mają to do siebie, że nawet jak coś gdzieś lekko nie wyjdzie to i tak zazwyczaj pasują :)
      A takie dorosłe rurki faktycznie mogą fajnie wyglądać :)

      Usuń
  7. Wyglądają jak zwykle czadowo ! I kto by pomyślał, że z resztek ? Nikt ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spodenki bardzo fajne a kieszonki dodają uroku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niby takie nic - te kieszonki, nie? ;)

      Usuń
  9. Świetnie się prezentują - i te misie w kieszeniach, czad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Kieszonki to mój ulubiony fragment tych spodni ;)

      Usuń
  10. I modne i ładne i wygodne z pewnością. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)