środa, 17 czerwca 2015

Bluza marynarska! :) Reglanowe rękawy, trochę krzywy zamek i bawełniane lamówki... a ja ciągle się uczę!

Albo chociaż trochę marynarska, bo z łódką. Na małej, męskiej klacie :)
Do tego zamek, trochę krzywy, bo mama się uczy wszywać zamki w dresy i póki co idzie... krzywo ;) trochę się falują, a nie powinny. Intensywnie myślę i wyciągam wnioski!

łódka aplikacja jak zrobić

A na deser lamówki, bawełniane. Granatowe, bo ma być w morskim klimacie.

Bluza z dresu drapanego, dzięki czemu będzie ciepła. Ma być też dobra na lato, na wyprawę nad morze, więc jest za duża. Dużo za duża... Bo tym razem nie trafiłam z rozmiarem, nie mając możliwości przymierzenia... Tak to jest jak się szyje na oko ;) W każdym razie, lepiej w tą stronę, niż w drugą...
Mam nadzieję, że przy takim tempie wzrostu jak mamy obecnie u Tośka, latem będzie w sam raz :) albo... już tylko trochę za duża.. ;) Bo naprawdę jest mocno na wyrost! Nie miałam do czego porównać, ale ja mój gust to wyszło mi jakieś 104-110 zamiast 98 ;). A jak nie będzie na lato, to będzie na zimę ;) Na pewno się nie zmarnuje.
Ja natomiast z odpowiednim powiększaniem wykrojów jeszcze mam problem ;) I mam tu spore pole do nauki!

Wykorzystałam "resztki" po szyciu narzutki z Burdy, tej samej, którą zachwyca się cały szyjący internet. A teraz zachwycam się nią również ja, bo już wiem dlaczego jest taka fajna ;) Pokażę ją później i kolejne, bo posypały się rodzinne zamówienia ;) Co zrobić? Szyć!

Póki co jednak marynarska bluza :) A "resztek" starczyłoby jeszcze na jedną. Przynajmniej ;)
Wykrój ten sam, co w poprzednich reglanowych bluzach (pierwsza i druga), tylko bez kaptura i ściągaczy oraz kieszeni, a z zamkiem na środku.


dres z zamkiem

Moja aplikacja z resztek resztek (:)) inspirowana wzorem znalezionym w Burdzie dla dzieci. W pierwszej wersji miała być owca, ale wyglądało za bardzo dziewczęco ;) to mamy łódkę.. :) To ten sam dres, tylko na lewej stronie - aplikacja przyszyta bez podklejania, kontrastową nitką.

marynarska bluza

A szwy na rękawach przestębnowałam! Wyglądają elegancko! :D

I powiem Wam jeszcze, że doszłam do wniosku, że to stębnowanie jest świetną sprawą do nauki prostego szycia i cierpliwości! ;) Zatem teraz mam manię stębnowania celem poprawy warsztatu ;)

Jak Tosiek do bluzy dorośnie, to będą zdjęcia w akcji ;) Jak nie zapomnę.. :)

35 komentarzy:

  1. Podziwiam, do ubrań i ich szycia nie mam cierpliwości, lubię szyć ubranka ale dla lalek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dziecięce to już niedużo większy format ;)

      Usuń
  2. No ja bym chyba nie dała rady,z resztą jakoś się obawiam szycia ubrań,skoro męczę się przy zwykłym kocyku Minky ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo minky źle się szyje ;) To dlatego :P

      Usuń
    2. No, to skoro sprawa wyjaśniona, to teraz zabieraj się za coś do ubrania! :)

      Usuń
  3. Wspaniałości tu u Ciebie, a łódka piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) I mogę tylko zaprosić ponownie ;)

      Usuń
  4. Łódka jest jedyna w swoim rodzaju, a szwy dodają uroku całości ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! Łódka tak mi się spodobała, że zrobiłam jeszcze jedną, na spodenkach :)

      Usuń
  5. Świetnie idzie Ci to szycie, i gratuluję ciągłego poszerzania umiejętności - podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu kto się nie uczy, ten się nie rozwija, nie? :) No i sprawia mi to frajdę ;)

      Usuń
  6. O mamo!!!!! Wielkie wow za bluze i za Twoje tempo szycia, co chwile cos nowego:) lamowki cud,lodka swietna,no i stebnowania,klasa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, chyba tempo publikowania. Bo bluza ma już z miesiąc.. Kończę pokazywać zaległości ;))) Póki co, nowego szycia jak na lekarstwo..

      Usuń
  7. Dokładnie jak Szwaczka.PL wspomniała wyżej - co chwilę coś nowego:) jak i kiedy TY to robisz???
    pewnie jesteś świetnie zorganizowana:)
    u mnie niedługo tez pojawi się morski klimat...a Twoja łódka super:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyję kiedy mogę ;) Najczęściej na raty, bo łatwiej wykroić kilka chwil niż przysiąść od początku do końca. No i staram się przygotować kilka rzeczy na raz do szycia. Zatem maszynę przestałam już chować, a jej specjalne miejsce na regale zajęły już dawno wkrętarki, wiertarki, dłuta i inne tego typu Mężowe sprawy.. ;)
      Jeśli chodzi o zorganizowanie, to ostatnio ogranicza się do robienia zaplanowanych postów na bloga. W reszcie spraw dostałabym raczej tytuł Królowej Chaosu ;) Ale mam nadzieję, że jeszcze chwilę i się ustabilizuje wszystko.
      Czekam na morskie klimaty! Zawsze kojarzą mi się wakacyjnie :)

      Usuń
  8. Bluza jest cudowna! I nawet bym ubrała ją córce :) jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, wyszła dość uniwersalnie :) Pomijając koślawy zamek, szyło się banalnie! :)

      Usuń
  9. Bardzo fajna bluza! Niezmiennie podziwiam Cię za lamówki, zamek wygląda całkiem dobrze, a łódka - bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję i.. dziękuję ;) A ja niezmienne twierdzę, że te bawełniane nie są straszne! Innych unikam jak ognia ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Widać, widać ;) Faluje bardzo, ale w końcu do marynarska (morska) bluza ;)

      Usuń
  11. no nawet bardzo elegancko :D
    Świetna bluza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mieszkamy na Mazurach. Byłaby dla nas idealna!
    Obiecałam sobie, że jak tylko już pozamykam kwestie związane ze studiami to biorę się za naukę szycia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się ten pomysł podoba!! :D

      Usuń
  13. Piękna marynarka. A aplikacja wg mnie idealna. Z resztą cały uszytek :) Jak dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ten sposób na aplikacje jest dużo szybszy niż obszywanie wszystkiego zyg-zakiem ;)

      Usuń
  14. Jest cudowna jako maniaczka stylu marine z chęcią uszyłabym taką mojej córeczce

    OdpowiedzUsuń
  15. Nice post as always! Kisses!

    http://itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Super bluza! Zamki to jeszcze nie mój level, niestety... A uszytych ubrań do tej pory nie pokazywałam na blogu, jakoś tak mi... wstyd. ;) Ale co tam, chyba w końcu obfocę i wrzucę, może ktoś coś podpowie i się dokształcę. Chętnie bym szyła córci ubranka, ale bez overlocka wyglądają jakoś tak niechlujnie w moim wykonaniu. A może jest jakiś magiczny sposób na poprawę tego stanu rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka magicznych sposobów ;) Jedne mniej, inne bardziej pracochłonne. Możesz obszyć środek gęstym zyg zakiem, możesz użyć ściegu overlockowego jeśli Twoja maszyna taki ma, a możesz też wykończyć środek... lamówką :) To wygląda jeszcze lepiej niż wykończenie na overlocku! :) Dobrym sposobem jest też dodatkowe stębnowanie wzdłuż szwu - wtedy zapas materiału w środku rozkłada się na boki i go prawie nie widać :)
      Pewnie jest jeszcze kilka sposobów, o których nie wiem ;)

      Usuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)