środa, 24 czerwca 2015

Kolor! (WB 3)

Odkąd dowiedziałam się jakie wyzwania planuje Ula w tej ostatniej już edycji, intensywnie szukałam pewnego zdjęcia. Zdjęcia zrobionego dawno temu, telefonem, ale idealnie ilustrującego to, co chciałam Wam dziś pokazać. Wiem, można pokazać miliard innych rzeczy, jednak ja chciałam właśnie tamto, konkretne. Niestety, nie udało mi się go odszukać. :(

W ramach rekompensaty dla mnie, znalazłam za to kilka innych, które wpisują się w temat.
Niemniej jednak, pokażę Wam najpierw coś zgoła innego. Oczywiście zgodnego z tematem dzisiejszego wyzwania :) Kolor. A w zasadzie dwa. Moje ulubione. Czarny i biały. Co poradzę, że są mało "kolorowe"? ;)

czarno białe trójkąty

Zdjęcie zrobione zupełnie w innym celu niż prezentowanie go tutaj, więc musicie wybaczyć jego jakość. Z resztą musicie wybaczyć jakoś wszystkich ;)
A z trójkątów planuję pokrowce na fotele. Materiał leży już zdekatyzowany i czeka na swoją kolej ;)

Wiem, że dużo osób nie uważa ani czarnego, ani białego za kolor. Kolor musi być kolorowy! ;) Dla tych, którym czerń i biel nie w smak, mam jeszcze plan B złożony ze zdjęć odnalezionych oraz jednego, zrobionego całkiem niedawno na naszym balkonie :) Kojarzycie je z FB?

wyzwanie kolor sen mai

Najpierwsza balkonowa poziomka :) W dodatku już dawno zjedzona.. :)

A teraz pora na te odszukane. Tak się składa, że przypadkiem też są szyciowe ;) Teraz już chyba widać dokładnie, że chodzi mi o czerwień. 

Na zdjęciu filcowe opakowanie na prezent walentynkowy dla Męża, uszyty na 2 miesięcznej wówczas Zofii :) 

etui na cd, na płytę, na prezent, serca z filcu

Tu połączenie idealne. Czarny, biały i czerwony! Chodzi mi o tunikę, wieeeeem, kiepsko ją widać spod kamizelki.
Ale wiecie co? Tunika ma swoją historię i jest do zadań specjalnych! Po pierwsze, to był chyba drugi ciuch jaki uszyłam dla siebie Zofii, a jego specjalnym przeznaczeniem było zmieszczenie... rosnącego ciążowego brzucha :) Tak, pod tuniką (dobrze, że wystaje chociaż rękaw ;) )  i kamizelką siedzi w brzuchu, którego nie widać 7 miesięczny Tosiek! :)

w ciąży na kajaku

Lubicie takie zdjęciowe znaleziska? Ja się kilka(naście albo nawet i dziesiąt..) razy uśmiechnęłam przeglądając archiwum ;)
_______
Wpis bierze udział w Wyzwaniu blogowym na blogu SenMai.pl - 5 dni do lepszego bloga.

6 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie jest najpiękniejsze :) Szczerze to się wzruszyłam :) I chyba poszukam moich zdjęć z czasów ciąży :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ich jak na lekarstwo, ale kilka znalazłam przy okazji ;)

      Usuń
    2. Czyli pora na drugie i więcej zdjęć ? :D

      Usuń
    3. Nie, nie :) Więcej tu póki co nie zagości ;)

      Usuń
  2. Takie zdjęciowe znaleziska są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)