poniedziałek, 29 czerwca 2015

Lista 10 rzeczy, które warto mieć zaczynając szyć.

Chcesz szyć i nie wiesz od czego zacząć? To będzie seria kilku postów specjalnie dla Ciebie! :)

Temat na dziś, to SZYCIOWA WYPRAWKA, czyli moja subiektywna lista 10 rzeczy, które dobrze jest mieć zaczynając przygodę z szyciem.

lista rzeczy na start, szycie, zakupy, początek,co trzeba mieć



1. Maszyna do szycia - o tym jaką maszynę wybrać na początek przygody z szyciem już pisałam w poście "Jaką maszynę do szycia wybrać na początek?" Dla przypomnienia, na początek lepiej poszukaj, czy już.. jakiejś nie masz ;)


jaką maszynę wybrać, od czego zacząć szycie, zakupy, początek, nauka szycia,krawiectwo dla początkujących

2. Nici - koniecznie takie do szycia maszynowego! Dlaczego to ważne? Nici do szycia ręcznego na pierwszy rzut oka wyglądają tak samo, jednak zachowują się zupełnie inaczej. Założone do maszyny lubią się plątać i rwać. Przy nauce szycia jest to podwójnie frustrujące i szkodliwe, bo nie wiesz, czy to Ty coś źle robisz, czy nici są złe. Zwróć proszę na to uwagę robiąc zakupy! Najbardziej popularne i ogólnodostępne są nici firmy np. Ariadna, czy Amanda. Jak dobrać odpowiednią nić do tego co planujemy szyć, zobaczysz w tabelce. Panie w pasmanteriach też się na tym znają, więc bez obaw! :)


nici, na początek, zakupy, krawiectwo amatorskie

3. Nożyczki - na początek wystarczą moim zdaniem w zupełności zwykłe nożyce do papieru. Ważne, żeby były ostre, duże i żeby ciąć nimi tylko materiały! (czyli np. do wycinania wykroju z papieru lepiej mieć osobne - używane do wszystkiego, najprościej w świecie przestają dobrze ciąć) 
W tym punkcie warto też wspomnieć o obcinaczkach do nitek. Są płaskie i pozwalają ciąć tuż przy materiale. Oczywiście zwykłymi nożyczkami też się da! To po prostu fajny dodatek na później :)


jakie nożyczki kupić, od czego zacząć szyć, alternatywa dla fiskars

nożycze, obcinaczka do nitek, szycie początki, amatorskie, dla dzieci

4. Szpilki - osobiście polecam długie i z główką. Łatwiej je złapać, zobaczyć i wbić. Najważniejsze jest to, żeby były ostre, inaczej będą się kiepsko wbijały w materiał i mogą go haczyć.


szpilki z łepkiem kolorowym, długie szpilki, materiał nauka szycia

5. Igły - dobrze jest mieć kilka zapasowych, w różnych grubościach oraz igły "do zadań specjalnych" czyli np. igła do dzianiny czy skóry. W skrócie zasada jest taka. Im cieńsza igła, tym cieńszy materiał. Igła z przeznaczeniem do konkretnego materiału oraz o odpowiedniej grubości sprawia, że lepiej się szyje. Co to znaczy w praktyce? Tyle, że maszyna np. nie przepuszcza oczek, czyli nie robi "dziur" w ściegu, czy nie dziurawi materiału.


igła kulkowa, zwykła, uniwersalna, podwójna,igła do maszyny do szycia, do nauki,jaka igła, co czego służy

6. Centymetr krawiecki - inaczej zwany metrem krawieckim. Moim zdaniem najfajniejsze są te półtorametrowe ;) Występują w formie zwykłej taśmy oraz np. automatycznie zwijane - dla mnie super sprawa :) (spróbuj szyć z dzieckiem, zrozumiesz o co mi chodzi ;)


miarka krawiecka,metrówka, centymetr, taśma krawiecka, zwijana, samozwijająca miarka

7. Prujka - nie łudź się - na początku zawsze jest prucie...! (później z resztą też ;) ) Dobrze jest mieć prujkę z zatyczką, jest bezpieczniejsza w ewentualnym transporcie, a zatyczka z pędzelkiem idealnie nadaje się do czyszczenia maszyny! Co więcej, czymś takim idealnie robi się.. dziurki do guzików :)


czym pruć materiał, czym robić dziurki na guziki, czym czyścić maszynę

8. Kreda, mydełko krawieckie lub znikający pisak - bardzo pomocne przy przenoszeniu wykroju na materiał.


czym przenieść wykrój na materiał, jak odrysować na materiale, kreda, do rysowania na materiale, mydełko krawieckie, pisak znikający

9. Papier do przerysowywania/rysowania wykrojów - do przerysowywania wykrojów moim zdaniem najlepszy jest papier pergaminowy w dużych arkuszach (do kupienia w zwykłym papierniczym - koszt ok. 50gr za arkusz 50x70cm) lub kalka techniczna (kilka razy droższa niż papier pergaminowy). W razie nagłej potrzeby sprawdza się też papier do pieczenia (ponoć w Lidlu można za kilka zł kupić długie rolki) lub cienki papier śniadaniowy :) Te jednak trzeba często połączyć, żeby uzyskać większy obszar do pracy. Do rysowania swoich wykrojów "od zera" nada się też szary papier lub duże rolki z papierem np. z Ikea. Dla wygody, dobrze jest mieć duży format!

10. Odwaga i otwarty umysł oraz pozytywne nastawienie!

Celowo nie piszę tu o wykrojach ani materiałach. Dlaczego?
Moim zdaniem, najlepiej jest zacząć od najprostszych rzeczy, a szycie z gotowego wykroju zostawić sobie na później. Nie ważne, czy będziesz szyć dla siebie, dla kogoś, do użytku na codzień, czy do dekoracji. Najpierw musisz poznać swoją maszynę i nauczyć się ją obsługiwać!

O tym skąd wziąć wykrój i jak przenieść go na papier, będzie wkrótce, tak samo jak o materiałach :)


Jak poznać swoją maszynę i nauczyć się ją obsługiwać?


  • po pierwsze, nie wyrzucaj instrukcji obsługi! Choć masz taką pokusę, wiedz, że instrukcja czasem się jednak przydaje ;)
  • wypróbuj wszystkie ściegi
  • szyj na różnych kawałkach materiałów (np. na zwykłej bawełnie pościelowej, na starym t-shircie, czy na znoszonych jeansach przeznaczonych na stracenie - warto odwiedzić pobliski sklep z odzieżą używaną w celu pozyskania materiałów do ćwiczeń, jeśli akurat niczego nie posiadasz ;)), 
  • szyj do przodu i do tyłu,
  • szyj po małych i dużych łukach, po okręgu, kwadracie i trójkącie - generalnie po zadanym kształcie,
  • szyj w różnej odległości od krawędzi materiału (tu przydaje się ta podziałka na metalowej płytce na maszynie :)),
  • szyj bardzo powoli i szybko,
  • a kiedy już "opanujesz" maszynę do tego stopnia, aby wiedzieć co zrobić, żeby osiągnąć zadowalający na tą chwilę efekt, zabierz się do "prawdziwego" szycia!


Co uszyć na początek?


Najlepiej, coś prostego! Idealnie sprawdzą się np.:

  • poszewka na poduszkę,
  • kocyk,
  • apaszka na szyję,
  • spodenki dla dziecka na gumkę,
  • spódniczka na gumkę,
  • torba na zakupy,
  • fartuszek do kuchni,
  • etui na telefon,
  • prosta czapka.
Własna inwencja mile widziana! :)

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie pomocny, proszę, podziel się nim dalej!

22 komentarze:

  1. Bardzo przydatne informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dziękuję za wpis własnie zapoznaję sie ze swoją nowa zośka i Twój wpis to dla mnie strzał w 10!! czekam na wiecej:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja Zofii już prawie gotowa! :)

      Usuń
  3. Też mam czerwony zwijany metr:) tylko z drugiej strony są cale.
    A ze dwa centymetry to dzieci mi już zabrały, w tym jeden Ignacek wyrwał z tego zwijacza...
    A tak poza tym, to przydatny post, zwłaszcza dla początkujących.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe w takim razie muszę uważać, bo mój szkrab też lubi zabawy miarką! ;)

      Usuń
  4. Bardzo bym chciała szyć, ale boję się... Czego? Tego, że kupię maszynę i okaże się, że to jednak nie dla mnie. Albo że się totalnie wciągnę i rodzina bedzie zła, że ich zaniedbuję ;) Cóż, pomysł kiełkuje, a Twój post jest bardzo przydatny. Mam już nici (po Cioci) i centymetr, a pomysł z rzeczami z second handów jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba! :) Najgorszy w szyciu jest strach, że się nie uda. A nie uda się, jeśli nawet nie spróbujesz! Maszynę można zawsze sprzedać (a i kupić można używaną..). Rodzinka? Jak zobaczą jakie cuda wychodzą spod igły, wybaczą ;) Zwłaszcza, jeśli to będzie coś dla nich ;)

      Mój Mąż ostatnio powiedział, że gdyby nie to, że ja szyję, to on by się pewnie tym zainteresował, bo ceny fajnych ciuszków dla dzieci są po prostu porażające, a lepiej nie liczyć jak szybko i w jakich ilościach się je zużywa ;)

      Zatem do boju!! :)

      Usuń
  5. Marzy mi się zakupienie sprzętu do szycia, ale obawiam się trochę kosztów na taką inwestycję :/

    Pozdrawiam

    http://peacehappinessfamily.blogspot.tw/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek w zupełności wystarczy używana maszyna, a to nie jest bardzo duży koszt. Powtarzam to do znudzenia, ale ja swoją drugą kupiłam właśnie używaną, nasmarowaną i gotową do działania, za całe 140 zł :) Jest super, chodzi cichutko, szyje porządnie i bynajmniej nie jest z gatunku tych nicniemających! :)
      Materiały do pierwszych prób spokojnie możesz kupić za grosze w SH, a w pasmanteriach często są też kosze z resztkami belek w atrakcyjnych cenach! Kawałki takie zazwyczaj na bluzkę czy spódnicę :)

      Usuń
  6. Praktycznie wszystkie rzeczy mam, ale porozrzucane po całym domu :D Poza tym przyda mi się nowy centymetr. Prójkę też swoją kupię, bo jedna na dwie panie w domu to za dużo (u teściowej jest :P )
    Bardzo fajny, przydatny i rewelacyjny post! Super!
    Dzielę się nim na fb mojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje bynajmniej też nie leżą w jednym miejscu ;) Co i rusz gdzieś wędrują.. :) Ja się w takie rzeczy zaopatruję najczęściej przy okazji zakupów materiałowych, wszystko prosto do domu ;)

      Usuń
    2. Ja mam nadzieję, że się w końcu wybiorę po materiały :) Tylko jeszcze mąż zrobi zamówienie w sklepie elektrycznym to pojadę, bo to ta sama droga :D Coś dla żony i coś dla męża będzie :D

      Usuń
    3. hehe no tak :) i każdy będzie miał swoje zabawki ;)

      Usuń
  7. Świetny pomysł z takimi wpisami. Będę śledzić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Ja już wprawdzie szyję od ponad roku, ale i tak czuję, że raczkuję w tym temacie i robię po omacku. Posty takie jak ten pomagają :) Czekam na kolejne dla osób troszkę bardziej zaawansowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym polega ciągła nauka ;) Też mi się często zdarza, że robiąc coś pierwszy raz nie mam pojęcia z której strony to w ogóle ugryźć... No ale każdy kolejny raz jest już łatwiejszy :)

      Usuń
  9. Do kupna maszyny musiałam dojrzeć. Teraz żałuję tylko tego, że nie kupiłam jej wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba tak jak większość, która musiała dojrzeć ;) Ja swoją dostałam, więc zostałam postawiona niejako przed faktem dokonanym ;)

      Usuń
  10. Baaaardzo podobny post opublikowałam na początku czerwca tego roku: http://bebenekistopka.blogspot.com/2015/06/szycie-jak-to-ugryzc-czyli-rzeczy.html

    Widzę, że prawie wszystko się pokryło, włącznie z kolejnością. Czuję się utwierdzona w moich założeniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój czekał i czekał, i się doczekać zdjęć nie mógł ;) Następnym razem powinnyśmy się konsultować! Zamiast pisać, szybciej Cię tu będzie podlinkować ;)

      Usuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)