poniedziałek, 7 grudnia 2015

Angie z Burdy Szkoła Szycia 1/2015 po raz czwarty.

Czwarty i... nie ostatni ;) Tak to czasem bywa, że pewne wykroje się po prostu w kółko eksploatuje. Tak jest i z tym, uszyłam w międzyczasie jeszcze jeden kardigan Angie, chociaż dla mnie to po prostu narzutka, ponownie szarą, zatem jej widoku już Wam oszczędzę. Inaczej pomyślicie, że jestem monotematyczna :P W kółko Tośkowe spodnie i Angie.. ;)

Szycie już opanowałam, ustawienia overlocka również, zmienianie nitek też :) śmiem twierdzić, że wyrabiam się w tym temacie, a Angie dzielnie mi w tym pomaga ;)
Dzisiaj na tapecie czarna.

burda angie
Zdjęć więcej nie będzie, bo nie mam ;) Uszyłam ekspresem, oddałam Siostrze tyle. Dobrze, że chociaż ten jeden kadr złapałam ;) To było gdzieś u schyłku lata ;) Mam jeszcze kilka takich zapomnianych perełek ;) Nie bójcie się, to już nie będą Angie ;) - chociaż przyznaję, korci mnie trochę, żeby uszyć sobie jeszcze jedną, ale w wersji z dzianiny swetrowej, takiej bardziej eleganckiej.

Rozmiar 34/36, bez zapasów na szwy, ze zmniejszoną częścią pleców. Gruba dresówka drapana. W skrócie - dokładnie taka jak #2 i #3, tyle że czarna. Który wariant kolorystyczny bardziej Wam się podoba? Dla przypomnienia, szare do obejrzenia tutaj.

12 komentarzy:

  1. Twórcze Wytwory7 grudnia 2015 12:09

    Ciekawa jestem, jak wygląda na ludziu, bo korci mnie, żeby sobie uszyć, ale boję się, że przy moim rozmiarze, to będę wyglądać jak w namiocie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój malutki podgląd na ludziu jest tu :) http://www.mamamiszyje.pl/2015/08/kombinowany-kombinezon-oraz-opisowa.html
    A u Susanny nie będzie na ludziu? Ona też ich dużo szyła :)


    W kwestii namiotowatości - ja normalnie noszę zazwyczaj 38, szyłam dla siebie 34/36 bez zapasu na szwy i zcinałam go jeszcze z szerokości pleców o dobre 6-8 cm.... ;) więc weź to lepiej pod uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twórcze Wytwory7 grudnia 2015 12:32

    Tak mi się właśnie wydawało, że trzeba go ostro zmniejszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dziwię się, że tyle razy uszyłaś ten kardigan, on jest rewelacyjny:-). Sama uszyłam jeden i na tym nie zamierzam poprzestać. Bardzo podoba mi się Twoja szara interpretacja tego modelu i właśnie szarą zamierzam też za jakiś czas uszyć. Ja zaczęłam od wersji w odcieniu ecru. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten kardigan na mojej liście uszytków. Tylko, że ona jest zdecydowanie za długa i nie mam zielonego pojęcia, kiedy się za niego zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czeka w kolejce na uszycie, tylko muszę wreszcie dorwać jakąś Burdę. Generalnie to dla mnie must have! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bębenek i stopka9 grudnia 2015 16:26

    Ja nosiłam w ciąży i nie było źle ;) Zdjęcia są na blogu, jak chcesz podejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dominika dawaj linka, a nie tylko opowiadasz ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się marzy jeszcze taki w wersji swetrowej, z paskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przerzuć go na poczatek listy, warto! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mój uwielbiam :) Z Burdami zawsze ten sam problem... tyle ich jest, tylko nigdy ta, która akurat potrzebna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bębenek i stopka11 grudnia 2015 23:12

    Nie chciałam spamować, ale w takim przypadku proszę bardzo - http://www.bebenekistopka.pl/zoty-paszczyk-czyli-pierwsze-podejscie/ :) I zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)