wtorek, 12 stycznia 2016

4 triki, które zdecydowanie ułatwią Ci życie! Wróć... szycie ;)

Szyłam ostatnio koszulę. Prawdziwą, damską koszulę, z kołnierzykiem, na guziki itp. Jaka naiwna byłam, myśląc, że to takie proste!! Uwierzcie, wcale proste nie było. Ale dzisiejszy post wcale nie będzie o koszuli, a będzie o kulisach jej powstania. W trakcie szycia, doszłam do wniosku, że mam kilka patentów na to, żeby szycie było zdecydowanie prostsze.

szycie dla początkujących, jak ułatwić sobie pracę, jak nauczyć się szyć

Prostsze, bardziej przyjemne, względnie bezproblemowe. Dzisiaj podzielę się z Wami 4ma z nich. Ciekawi? :>

Pewnie, że tak, kto by nie był ciekaw, jak szyć bez problemów ;) Sama jestem ;) Oczywiście moja lista nie będzie remedium na wszystkie szyciowe bolączki. Nie wyeliminuje prucia, kończącej się nitki w bębenku w momencie kiedy zrobicie szew idealny, źle wyciętego rozmiaru, czy projektów porzuconych w trakcie szycia, żeby skończyć je "później" (czytaj: nigdy). Niemniej jednak, mam nadzieję, że okaże się pomocna również dla Was, bo przyznaję, że mi zaoszczędziła już pewnie nie jedną godzinę.

Gotowi? No to startujemy :)


1. Cienkopisy.


Zaczynamy od przogotowania wykroju. To idealne miejsce dla mojego patentu nr 1 - dwóch cienkopisów, połączonych ze sobą nitką, taśmą klejącą, czy czym co tam macie pod ręką, krórych końcówki są dokładnie 1cm od siebie. Rysują dwie idealnie równoległe kreski, co sprawia, że nawet przez chwilę nie muszę się zastanawiać nad tym, czy zapasy na szwy są wszędzie jednakowe. Co więcej! Można zrobić wykrój z zapasami rysując tylko raz! Spora oszczędność czasu, prawda?

Używając pisaków, kredek, cienkopisów, ołówków i innych tego typu akcesoriów, możecie z powodzeniem wybrać własną szerokość zapasu na szwy!

patenty, triki, na sprawne szycie na szybko, porady 

2. Wycinanie wzdłuż papieru.


Nie obrysowuję wykroju na papierze kredą, znikającymi pisakami, ani niczym innym. Szkoda mi na to czasu. Trzeba przypiąć, odrysować, odpiąć, spiąć dwie warstwy i wyciąć. Co robię zamiast tego? Dokładnie przypinam papierowy wykrój, z zapasami na szwy do materiału. Dzięku temu materiał się nigdzie nie przesuwa, nic się nie rozjeżdża, nie naciąga. Wycinam dokładnie po krawędzi wykroju. I już. Gotowe! Wszelkie zaszewki, zagięcia, nacięcia, załamania itp. zaznaczam od razu po odpięciu papierowej formy szpilkami na materiale, który jest dzięki temu gotowy do szycia!

patenty, triki, na sprawne szycie na szybko, porady

3. Szpilki.


A dokładnie sposób ich wbicia w materiał podczas szycia. Konkretnie, prostopadle do krawędzi. Nie musicie myśleć o tym, w którą stronę będziecie szyć, nie będzie problemu z ich wyciąganiem. Pełna dowolność kierunku szycia. I materiał się tak nie przesuwa, jak w wypadku wbijania równolegle do krawędzi.

patenty, triki, na sprawne szycie na szybko, porady

4. Magnes.


Przyznajcie się, ile razy szukaliście zaginionej szpilki na podłodze? No ile? Problem ma bardzo proste rozwiązanie. Magnes. Może to być magnetyczna podkładka pod maszynę, magnes na biurku koło maszyny, albo magnetyczna miseczka na gwoździe z marketu budowlanego. Genialne w swojej prostocie, nie? :)

jak ułatwć sobie szycie, magnes w szyciu, jak trzyać szpilki

A Wy macie swoje sprawdzone patenty? Próbowaliście któryś z powyższych? Działa u Was? Koniecznie podzielcie się doświadczeniami!

23 komentarze:

  1. Uwielbiam ten patent ze szpilkami! Muszę coś takiego sobie kupić :)
    Ja bardzo nie lubię bałaganu na stanowisku pracy. bo wiem ile sprzątania potem mnie czeka :D
    Dlatego zawsze wyciągam zwykłą miskę plastikową i tam lądują wszelkie nitki i skrawki materiałów. Potem tylko zawartość wyrzucam i mam baaardzo dużo czasu w zapasie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej dzięki za podpowiedzi, szpilkowy patent stosuję, jednak mam wrażenie że szpilki które posiadam są za grube i kilka igieł poszło! zatem zakup nowych cieńszych i dłuższych będzie dobrym rozwiązaniem, no i patent z długopisami muszę wprowadzić w życie. Pozdrawiam Majka

    OdpowiedzUsuń
  3. Magdalena Walkowiak13 stycznia 2016 17:51

    Super pomysł z tymi pisakami, sposób na wbijanie szpilek podpatrzyłam już jakiś czas temu i faktycznie się sprawdza a niepotrzebne szpilki trzymam powbijane w poduszkę na igły zrobioną przez moją babcię lata temu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. www.mojenozyczki.blogspot.com13 stycznia 2016 18:03

    Muszę spróbować sposobu ze szpilkami w bok. i po problemie z dziurawymi palcami :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooooo....Jesteś świetna 😄 patenty genialne, kradnę wszystkie😋😋😋

    OdpowiedzUsuń
  6. Proste, ale bardzo przydatne pomysły. Ciekawy pomysł z cienkopisami, będę korzystać ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, wychodzi na to, że punkty 1 i 2 robimy tak samo :) Co do 3. to czasem też tak wbijam szpilki, chociaż używam tzw. do patchworku - są cieńsze i swobodnie można po nich jechać igłą w maszynie. A jeśli chodzi o 4. to magnes wydaje się być wygodnym rozwiązaniem, chętnie sobie sprawię taki i po testuje ;) Do tej pory sprawdzał się "skrawnik" (do podglądnięcia tu: http://dominidom.blogspot.com/2014/09/skrawnik-czy-jak-to-nazwac.html ), ale zawsze warto sprawdzić nowe metody, czyż nie? Super wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe porady! Najlepsza to ta z dwoma cienkopisami-rewelka :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim patentem ostatnio stał się też magnes do wyznaczania krawędzi. Świetnie się sprawdza chociażby przy przeszywaniu krawędzi kocyków.

    OdpowiedzUsuń
  10. bizuteriaemila.blogspot.com19 stycznia 2016 23:10

    Magnes jest świetny - chyba muszę się zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też się do tego przymierzam. Marzy mi się woreczek na ścinki przyklejony na rzep do blatu (coś jak pokazała Domini Dom kilka linków niżej). Czaję się na niego już chyba z pół roku, tylko nie mam go póki co gdzie przykleić :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie szyję po szpilkach... ;) mam w życiu wystarczająco dużo innych stresów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z taką poduszką nic nie może konkurować!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie! O tym nie pomyślałam, ale masz rację :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się marzy taki na ścinki :) tylko nie mam go gdzie przykleić :( a rzep leży już od pół roku i.. czeka...

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam nadzieję, że i u Ciebie się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobranocne Twory14 maja 2016 09:18

    Fajny wpis, a w magnes do szpilek już się zaopatrzylam, super sprawa zwłaszcza przy dzieciach, nigdzie się nie zapodzieją :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pod warunkiem, że dziecko nie uzna, że magnes jest taki fascynujący!! :D Mój mały agent próbował układać równo szpileczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobranocne Twory24 maja 2016 16:38

    O tak, zdecydowanie masz rację :) a dziecku nic nie umknie :) i mój agent niestety już to odkrył, więc teraz chowam wysoko :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)