poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Bluza z kapturem - Burda dla dzieci 2/2015 mod. 601.

burda dla dzieci 2/2015 model 601

Zapragnęłam bluzy z zapięciem polo. Dokładnie, zapragnęłam zrealizować miesięczne wyzwanie w TSD, które zakładało uszycie czegoś z zapięciem polo ;)

Przegrzebałam posiadane wykroje i znalazłam w nich odrysowany wykrój na bluzę z kapturem i pasującym zapięciem. Odrysowane było 98, ale jakoś nie złożyło się, żeby je uszyć wcześniej. Mając w pamięci doświadczenia z dorosłą rozmiarówką Burdy, postanowiłam zasięgnąć języka i upewnić się co do rozmiarów dziecięcych. Dokładnie na tapetę poszedł model 601 z Burdy dla dzieci 2/2015. Pytanie okazało się strzałem w 10, bo niestety Burda znowu mnie zawiodła... Dlaczego? Popatrzyłam na wykrój i wydał mi się dziwny. Dziewczyny z TSD tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że z wykrojem "coś" jest nie tak. Co dokładnie? Jest o jakieś 2-3 rozm. za szeroki na "nasze" dzieci i zdecydowanie za krótki...

burda dla dzieci 2/2015 model 601

burda dla dzieci 2/2015 model 601

Wprowadziłam swoje poprawki, wydłuzyłam oryginalną długość - zarówno na rękawach jak i na dole o różnicę między kolejnymi rozmiarami, po czym... dodałam prawie 5cm ściągacze. Szyłam prawie bez zapasu na szwy, choć z oryginalnej szerokości (bo tak po prawdzie, to powinnam już szyć 104). Kieszenie z premedytacją zrobiłam inne.

Przeszycia na rękawach są efektem szycia z resztki szarego dresu - miałam go całe... 30cm. Starczyło na styk ;) Kaptur akurat się zmieścił, rękawy jak widać składałam z kawałków. Skoro już musiałam je łączyć, stwierdziłam, że lepiej to podkreślić, niż próbować ukrywać, bo i tak nigdy nie będa wyglądały jak gładkie.

bluza dla dziecka ze ściągaczami

Kieszonki wykończone półokrągłym ściągaczem, tak jak pokazywałam w dedykowanym im tutorialu. Są jednowarstwowe, z uwagi na wspomniany wcześniej brak szarego dresu, a przyszyłam je jednym z dekoracyjnych szwów, w które wyposażona jest moja Silverka. To jeden z tych szwów, o których myślałam, że NIGDY go nie użyję.. Tymczasem życie płata różne figle i pisze czasem dziwne scenaruisze. Tu pasowały idealnie do tła na dzianinie.

jak zakryć sztukowanie rękawów

I wreszcie zapięcie polo. Przyznaję szczerze - czeka mnie sporo pracy, bo nie jestem zadowolona. Tego już nie ruszam, bo wcale nie było łatwo szyć polo ze ściągacza, podklejonego flizeliną, żeby się nie rozciągał i nie flaczał. Wyszło trochę krzywo i nie do końca się zeszło, ale taka cena nauki. Na szczęście w noszeniu to nie przeszkadza. ;) Na zdjęciach może aż tak tego nie widać, ale mnie trochę kłuje to w oczy. Jeśli przyjdzie mi szyć kolejne takie zapięcie (a pewnie tak się stanie), muszę się bardziej postarać. Albo ćwiczyć do upadłego ;)
Za to dekolt znowu od środka wykończony lamówką :) dopiero na zdjęciach zauważyłam, że.. nie zrobiłam mu zdjęcia.. ;) Stąd dodatkowe przeszycie, które widać na około podstawy kaptura.

burda dla dzieci, bluza

motyw górski na bluzie, biało czerwono szara bluza

Spostrzegawczy, zauważą 3 różne napki. Nie mogłam się zdecydować na pasujący kolor. Z pomocą przyszła Ania z rozbrajającym stwierdzeniem, żeby zrobić w różnych kolorach. Pomysł ekstra i nie mogłam go nie wykorzystać :) Zatem zostały 3 różne "z przymiarki" ;) 

Szczegóły szycia:
- Wykrój -  Burda dla dzieci 2/2015 model 601, rozm. 98 z wieloma poprawkami.
- Materiały - górska dresówka pętelka 240g/m2, szara resztka dresówki pętelki wygrzebana z mojego kartonu z resztkami, czerwony ściągacz gładki (t-shirtowy), flizelina, napki, zwykłe nici, igła do dzianin.
- Maszyna: zwykła i overlock
- Czas: sumarycznie pewnie ze 2h, choć rozbiło się to na kilka(naście) dni ;)

Postaram się, żeby kolejne pojawiły się tu spodnie z półokrągłym klinem w kroku i tutorial, na który pewnie czekacie ;) A tymczasem wkraczam na nieznane sobie szyciowe wody. Jeszcze tyyyyyleeee przede mną! Trzymajcie kciuki :)

19 komentarzy:

  1. Kolejna piękna rzecz uszyta przez ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie pamiętam, gdzie wpisałam swoje komentarze? Chyba wszędzie :D Więc też tu. Cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, ja tu nie widzę niedoróbek, więc powinnaś być w 100% zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna jest. Fantastyczna! A wykonanie profeska!

    OdpowiedzUsuń
  5. Boska bluza! I jak pięknie wykończona :) tez wzięłam właśnie dzianiny od miękkie na warsztat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba taka wersja - nawet dla dużego ktosia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna, a guziczki każdy w innym kolorze- urocze😊 Ja tam nie widzę nic do czego można się przyczepić, a wręcz chciałabym, żeby mi tak " nie wychodziło" jak Tobie😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjna! Pięknie wykończona, a każdy detal przemyślany i starannie wykonany. Gratuluję i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdarzyło mi się już przejechać na wykrojach z Burdy nie tylko dla dorosłych, ale i dla dzieci właśnie, więc mogę tylko Ci pogratulować roztropności :). Bluza mnie zachwyca. Bardzo mnie cieszy to, że pokazujesz, że chłopcy też mogą być ciekawie i modnie ubierani przez rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bo Ty ją widziałaś przedpremierowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już tak mam, że jak coś szyję sama, to mam wyższe wymagania, niż w stosunku do sklepowych rzeczy. No i nawet pierdoły mnie drażnią :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Profeska będzie przy następnym polo (mam nadzieję ;) )

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam bluzkę w rekiny! :) ja się wciąż bronię, bo ostatnio tylko chomikuję, a nie szyję... :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Też by super wyglądała! :D Te góry są moim zdaniem bardzo uniwersalne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli myślenie w trakcie naprawiania tego, co popsułam też się liczy jako przemyślane detale, to wszystko się zgadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zupełnie nie ufam Burdzie... dla kontrastu na Ottobre chyba jeszcze nigdy się nie zawiodłam, choć uszyłam z niego duuuuużo więcej rzeczy, niż z Burdy. Teraz rozważam zakup jakiegoś z damskimi wykrojami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Natalia Iwańska1 maja 2016 18:52

    Podczytuję Cię już jakiś czas, ale dopiero dzisiaj zebrałam się za skomentowanie :) Przede wszystkim chciałam pochwalić Twoje zdjęcia na blogu - są tak estetyczne i ładne kolorystycznie, że zazdraszczam :) Próbowałam robić zdjęcia ubraniom leżącym na płasko, albo wiszącym na wieszaku, lecz to nie lada sztuka ująć na fotografii wszelkie zalety uszytej odzieży . Tobie to wychodzi pierwszorzędnie ! :) A wracając do tematyki posta - znam również ten model . Szyłam na jego podstawie synkowi już kilka bluzek. Niestety w moim wydaniu również było kilka modyfikacji. Ale po wniesionych zmianach służy mi ten wykrój jako bazowy :) Bardzo podoba mi się Twoja realizacja, żadnych wad w zapięciu polo ja tam nie widzę ! :) A pomysł z naszyciem tego paska dzianiny na szew pomiędzy łączeniami dresówek na rękawie - super. Myślałam, że to taki zamierzony i przemyślany ruch. I te napy ! :) Wszystko wygląda, że mucha nie siada :) Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)