wtorek, 19 kwietnia 2016

Kocyk w lisy do (opa)tulenia.

liski sweet craft lisy na bawełnie

Nadrabiam! Dzisiaj moje późnojesienne/wczesnozimowe dzieło w końcu doczeka się publikacji ;)

Kocyk w ciągłym użyciu, a jak to bywa z rzeczami skradzionymi przez Tośka przed zrobieniem im oficjalnych zdjęć, później już o to ciężko. Powstał późnym wieczorem, by rano stać się niespodzianką dla małego niecierpliwca, który w lisach zakochał się od pierwszego wejrzenia.
A że zdjęcia w środku nocy, przy sztucznym świetle, to nie najlepszy pomysł, to trudno ;) sezon na zimowe wózkowe wyprawy się skończył, lisy "wróciły do domu", Tosiek przestał korzystać z wózka, a ja mogłam w końcu zrobić im zdjęcie... uff ;)
Zatem jeśli ktoś gdzieś wypatrzy niespieralną plamę, albo dopatrzy się że lisy są "lekko" zużyte - trudno. To cena mienia ulubionych rzeczy ;) Takich, z którymi wiąże się masa historii! Pamiętanych oczywiście tylko przez rodziców.. ;)

lisy na turkusie sweetcraft

Kocyk miał mieć 100x70 cm, ale ostatecznie po praniu okazało się, że z metra bawełny zostało 94cm, więc jeszcze po odjęciu zapasu na szwy i na grubość owaty zostało ledwo 90... Na szczęście jeszcze to wystarcza. Do wózka było nawet ciut za dużo, ale na popołudniową drzemkę mogłoby być już odrobinę więcej.

mamami szyje kocyk, owata, ovata, czerwone minky, sewwtcraft, plushminky

liski do tulenia, kocyk do wózka, kocyk dla starszaka

Szczegóły szycia:
- Wykrój - prostokąt - szerokość belki na pół x dł. 1m (przed dekatyzacją).
- Materiały - bawełna pościelowa w lisy 150g/m2, minky 350g/m2 i owata 150g/m2 w środek.
- Maszyna: zwykła stębnówka.
- Czas: ekspres :) szybkie szycie wieczorne.

Swoją drogą, tego lisiego wzoru to jeszcze nie koniec.. ;) musiałam kupić więcej, bo jak Tosiu zobaczył je na dzianinie przeznaczonej dla pewnego małego dżentelmena, to zażyczył sobie lisiej piżamy...

Wasze dzieci też mają swoje ukochane rzeczy i wzory?

13 komentarzy:

  1. Oj tak. Synek tak czeka na teofilowe czaszki i rowery. Tylko mama czyta zamiast ciąć i zszywać.
    Ale doczekał się już robotów i kocyka z czerwonwgo minky :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Andrzej Świętochowski19 kwietnia 2016 16:49

    Super! Nasza córka lat 9 do dzisiaj uwielbia swój pierwszy kocyk. Mimo, że kocyk ma już dziury to i tak jest najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrycja Findzińska19 kwietnia 2016 17:23

    Ale piękny kocyk i te liski też mnie urzekły totalnie!! Z tymi kocykami to tak właśnie jest, że do wózka lepsze mniejsze a do drzemki przydałyby się większe :-D Mój synek póki co jest fanem motoryzacji i tylko patrzy czy to co mu zakładam ma jakieś auto/samolot/motor ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. my mamy dwa, młodszy w zygzaki a starszy w autka :) oba lubiane i kochane :), liski sa ekstra (pisze jedna reka, maluch mi pomaga przepraszam za brak ogonkow)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ten kocyk w liski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby dostał wszystko na raz, pewnie by się tak nie cieszył ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie, że najlepszy! Dziury są tylko dowodem miłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas jest miłość do traktorów i motorów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie jest ich zdecydowanie więcej... jeden w samochodzie i jeszcze ze 3 inne w szafie ;) każdy w innym rozmiarze hehe

    OdpowiedzUsuń
  10. Bałam się, że lisy będą się gryzły z czerwonym, ale wyszło całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. liski są cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładne zestawienie kolorów. Nic dziwnego, że synek pokochał liski ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Adzik tworzy23 maja 2016 23:26

    Te liski są przeurocze! :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)