O mnie

Witajcie!

blog o szyciu dla dzieciMam na imię Ania. Kim jestem? Najprościej rzecz ujmując - żoną Ślubnego i mamą dwójki :)
Szyciem zajęłam się będąc w pierwszej ciąży. Zaczęło się chyba standardowo, czyli od potrzeby mienia rzeczy nietypowej, w tym wypadku konkretnych poduszek i poszewek... i nie skończyło się do dziś.
Pole moich "szyciowych" zainteresować zmieniło się jednak diametralnie. Teraz skupiam się prawie wyłącznie na szyciu dla dzieci. Oczywiście czasem zrobię coś dla siebie, jednak artykuły dla dzieci to zdecydowana większość moich dzieł. Mój motor napędowy, to moje dzieci, bo to dla właśnie dla nich w większości tworzę. Są dla mnie nadzieją, że z szyciem nie rozstanę się zbyt prędko, w końcu oboje rosną tak szybko, że ciągle potrzebne jest coś nowego-najlepiej zrobionego własnoręcznie (i to przez mamę!). A różnica płci dziala tylko na korzyść, jeśli chodzi o szycie ;) Staram się również motywować inne mamy i dawać świadectwo tego, że szycie dla swojego dziecka (i nie tylko), może być przyjemne, nieskomplikowane i można to robić nawet nie będąc zawodową krawcową
Z tego powodu staram się też w miarę możliwości publikować różne tutoriale, które nawet osobom początkującym pozwolą zrobić coś dla swojego malucha i być z tego dumną (bo zazwyczaj trafiają do mnie właśnie takie mamy)!
Każda kolejna uszyta rzecz utwierdza mnie w przekonaniu, że można mieć więcej niż jedną pasję. Daje mi to motywację do działania i chęć do podejmowania kolejnych wyzwań. 

Dlaczego piszę o więcej niż jednej pasji? Z zawodu (i właśnie tej pierwszej pasji) jestem architektem. Wydaje mi się, że moje wykształcenie i wyobraźnia przestrzenna bardzo pomagają mi w tworzeniu również poza godzinami pracy i czasem czuję, że już na starcie było mi z tego powodu łatwiej. Chyba jestem też trochę niespokojnym duchem, łapię kilka srok za ogon i nie potrafię usiedzieć w miejscu nie zastanawiając się nad jakimś kolejnym projektem, niezależnie od tego z jakiej by nie był dziedziny :) 
Dlatego też międzyczasie miałam również przygody z filcem, koralikami i szydełkiem, biżuterią, malowaniem, różnymi dekoracjami domowymi, własnymi meblami robionymi wspólnie z Mężem, a nawet domowym/balkonowym ogródkiem (akurat tych dwóch ostatnich dziedzin nie porzuciłam i myślę, że zostaną z nami na długie lata).

Po tym nie tak krótkim wstępie, zapraszam do lektury i oglądania zdjęć :) Rozgośćcie się, komentujcie, a w razie jakichkolwiek pytań piszcie na maila lub przez facebook'a.

2 komentarze:

  1. Jakie maszyny Pani używa ?
    Szukam na prezent dla żony :) Gratuluje bloga !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie Lidlowego Silvercresta, zeszłoroczny, październikowy model - cały biały, matowy (dużo możliwości, super cena i dogadujemy się ekstra!) i overlocka Toyota SL3405.

      Usuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)