niedziela, 20 września 2015

Łucznik Zofia 2015 - moja recenzja.

Co tu dużo mówić. Często pytacie o moją Zofię, jak się na niej szyje i czy faktycznie jest taka beznadziejna jak wszyscy mówią. Jak włączyć ściegi elastyczne, jak ustawić odpowiednie naprężenie nici itp. Dzisiaj postaram się odpowiedzieć między innymi na te pytania, a wszystko to w postaci mojej własnej osobistej recenzji maszyny Zofia 2015 f. Łucznik.

recenzja, opinia, łucznik, zofia 2015, zdanie o maszynie, nowy łucznik, jaka maszyna

Model: Łucznik Zofia 2015
Producent: Aspa electro sp. z o.o (jak to, przecież to Łucznik! Proponuję lekturę w Zapomnianej 
Pracowni, gdzie dowiecie się dokładnie o co chodzi...)
Kraj produkcji: Chiny


Przegląd podstawowych funkcji:


  • Ilość ściegów: 20 + 4ro stopniowe obszywanie dziurek,
  • Płynna regulacja długości ściegu,
  • Płynna regulacja szerokości ściegu,
  • Regulacja docisku stopki,
  • Regulacja naprężenia nici,
  • Chwytacz wahadłowy,
  • Szycie wsteczne,
  • Pedał dwustopniowy (po przeskoczeniu pewnego punktu maszyna szyje na turbo obrotach ;)),
  • Podziałka w cm i calach na płytce ściegowej,
  • Mocowanie stopki typu matic (czyli na jedne klik - bez konieczności kręcenia śrubkami),
  • Wolne ramię.
Teraz w obrazkach - co gdzie jest, gdzie szukać i jak kręcić.

ściegi elastyczne jak włączyć, zofia, nowy łucznik, jak używać, funkcje, ściegi

ściegi elastyczne jak włączyć, zofia, nowy łucznik, jak używać, funkcje, ściegi, opinia, recenzja, test, użytkowanie

Zalety:


  • Ergonomiczna,
  • Praktyczny schowek na akcesoria,
  • Metalowe podzespoły,
  • Ścieg overlockowy,
  • Dużo akcesoriów dodatkowych w zestawie - na początek w zupełności wystarczają!,
  • Do maszyny pasują standardowe stopki i szpulki,
  • Możliwość szycia podwójną igłą.


Wady:


  • Głośna praca,
  • Każdy egzemplarz jest inny,
  • Plastikowa obudowa, która nie wszędzie jest dokładnie wykonana,
  • Awaryjność (która znowu zależy od egzemplarza),
  • Kiepska instrukcja obsługi.


Moja opinia + kilka podpowiedzi jak szyć:


Maszyna jest idealna na początek, pod warunkiem, że.. traficie na dobry egzemplarz. Jedyną wadą mojego jest to, że chodzi głośno, a po pewnym wypadku, nawet bardzo głośno.. ;) I w dodatku zaczęła uciekać po stole.

Funkcje: 


Zofia ma wszystkie funkcje, które potrzebne są do domowego szycia. Co bardzo ważne, ma ścieg overlockowy, który idealnie nada się do zabezpieczania krawędzi materiału oraz gamę ściegów elastycznych, do szycia rozciągliwych materiałów.

Wymiana akcesoriów: 


Do maszyny pasują standardowe stopki i szpulki oraz igły, które nie kosztują fortuny, a ich wymiana jest bardzo prosta. Obsługa jest też zupełnie intuicyjna, a jeśli nigdy wcześniej nie miałaś/miałeś kontaktu z maszyną, wystarczy kilka chwil, żeby połapać się co i jak.

Szycie: 


Szycie jest proste! :) Na obudowie znajdziemy małą ściągę w postaci obrazkowej - każda ikonka przedstawia ścieg jaki otrzymamy po ustawienia pokrętła na danej pozycji.

Jak szyć podstawowymi ściegami?

Pokrętło po lewej ustawiamy na wybrany ścieg. Od 1 do 10, bądź na obszywanie dziurek - pomocniczo na obrazkach też są numerki!
Pokrętło po prawej na wartość z zaznaczonych. 0 - bardzo gęsty ścieg - maszyna szyje prawie w miejscu, 4 - luźny ścieg - odstępy między kolejnymi wbiciami igły są duże.

Co zrobić, aby użyć ściegów z drugiej dziesiątki? Na pokrętle nie ma przecież nr 11!

Robimy to tak. Pokrętło po lewej ustawiamy na wybrany ścieg. Od 1 do 10 patrząc na obrazek ze ściągą.
Pokrętło po prawej na + lub - w kółeczku. + to luźny ścieg, - to gęsty. Ot, cała filozofia. :)

Szycie podwójną igłą?

Można na niej szyć podwójną igłą. Wystarczy ją zamontować, założyć nici i szyć! (tylko uwaga, używamy tylko ściegu prostego!)
Nie udało mi się jednak szyć nićmi elastycznymi, właśnie ze względu na kiepską jakość obudowy, która w pewnych miejscach haczyła o nić, która się przez to plątała. (Jest to ewidentnie problem mojego egzemplarza Zofii, albowiem na innej maszynie którą mam w domu, wszystko działa.)

Jak nawlec nić i ustawić naprężenie?

Na obudowie znajdują się pomocnicze numerki, które idealnie ilustrują w zespole ze strzałkami kolejne ruchy jakie trzeba wykonać, aby przewlec nitkę. 
Przy ustawieniu naprężenia górnej nici kieruj się taką zasadą - im cieńszy materiał, tym niższa wartość - im grubszy, tym większa.
Da się również ustawić naprężenie dolnej nici. Reguluje się je śrubką na bębenku.
Przeczytałam gdzieś kiedyś, że idealne ustawienie to takie, kiedy łapiąc nitkę wystającą z bębenka w palce, ten samodzielnie, wolno opada. 
Moja Zofia jest właśnie tak ustawiona, jednak pamiętaj! Naprężenia nici są charakterystyczne dla danej sztuki maszyny oraz tego co właśnie na niej szyjesz! Nie ma identycznych ustawień dla wszystkich maszyn.

Jakie materiały można na niej szyć?

Szyłam płótna, dzianiny, dresy, jeans, cienkie filce, tiule, pianki, polary, minky, ekoskórę, batysty, PUL, satynę, ovatę, alcantarę, gumki oraz jakieś cienkie i lejące się materiały, których niestety nie umiem nazwać. 
Zofia ze wszystkim dała sobie radę. Problemy miała z poczwórnie złożoną ekoskórzaną lamówką, która po prostu przyklejała się do stopki i ząbków transportera oraz kiepsko szyło się PUL (z tego samego powodu) i ovatę (ale to dlatego, że szyłam bardzo grubą i o dużej gramaturze).
Nie próbowałam natomiast szyć na niej grubych impregnowanych filców ani prawdziwej skóry.

Na Zofii szyłam do przełomu maja/czerwca 2015 roku i wszelkie prace publikowane na blogu do tego momentu są szyte właśnie na niej!

Awarie:


Napisałam w wadach o awaryjności nie bez powodu. Moja maszyna zaliczyła dwie, w ciągu 2,5 roku bardzo intensywnego użytkowania. (Co poniektórzy śmieją się, że wyrobiłam przynajmniej 10 letnią normę... ;) Oceńcie to sami na podstawie bloga.) Pęknięty metalowy element, który blokuje poruszanie się igły w trakcie nawlekania nici na szpulkę oraz przestawioną igielnicę.

Pierwsza awaria nie przeszkadzała w szyciu. Nić dało się nawlec bez problemu, jednak aby igła się nie ruszała, należało ustawić koło jednej w konkretnej pozycji. W pozostałych igła chodziła góra dół.

Druga - przestawiona igielnica. Szycie niemożliwe. Sytuację (Zofię oraz właśnie szyty śpiwór) uratował Mąż. Stało się to w trakcie szycia bardzo grubej ovaty, bawełny, zamka i minky na raz ;)

Dopuszczam możliwość, że były one spowodowane czymś co ja źle zrobiłam (np. mogłam nie do końca odciągnąć koło ręczne w trakcie nawlekania nici i bolec pękł lub np. pociągnęłam materiał, który właśnie szyłam), jednak nie mam takiej pewności. Równie dobrze mógł to być przypadek, bądź złe wykonanie jakiegoś elementu w środku maszyny. Cały czas szkolę swój warsztat, zatem część szytych przeze mnie rzeczy jest po prostu jednym wielkim krawieckim eksperymentem, a ja nie mam na tyle wiedzy, by orzekać, że było tak lub inaczej.

Czyszczenie:


Czyszczenie najlepiej robić po każdej większej pracy, a już na pewno po strzępiących się i pylących materiałach, które oddają masę kłaczków. Wyczyszczona i nasmarowana maszyna chodzi ciszej i lżej.
Moja wymaga SPA (oliwienie i dogłębne oczyszczanie) średnio raz na miesiąc, a po każdej pracy z filcem, dresem drapanym czy lnem bądź minky czyszczę bębenek z kłaczków na bieżąco.

Jak i co czyścić?

Wystarczy wkropić odrobinę oliwy dołączonej do maszyny pod górną obudową - tam gdzie porusza się igielnica. Widać je od razu.
Chwytacz (czyli tam gdzie jest bębenek) można odkurzyć odkurzaczem (tylko uwaga, żeby nie wciągnąć wszystkich elementów!), wyczyścić pędzelkiem lub przedmuchać sprężonym powietrzem. Ja dodatkowo przecieram wszystkie elementy chwytacza ściereczką nasączoną oliwą. Rozkładanie i składanie chwytacza jest na pierwszy rzut oka skomplikowane, więc jeśli się boisz, że "zepsujesz", to rób zdjęcia w trakcie! Potem będzie Ci łatwiej odtworzyć jak to wszystko szło :)

Podsumowanie:


Z maszyny jestem bardzo zadowolona! (czas teraźniejszy jest tu celowy!) I nie zamieniłabym jej na inną, gdyby nie bardzo głośna praca i moja wena twórcza nachodząca mnie wieczorami, kiedy dziecko już smacznie śpi. O tym dlaczego zdecydowałam się na zamianę, możecie przeczytać w poście Zdradziłam Zofię. Tytuł mówi sam za siebie, prawda?

Na koniec zaznaczam jeszcze, że jest to subiektywna opinia, mojego własnego, osobistego egzemplarza, który dostałam w prezencie od Męża. A post nie jest sponsorowany :P Piszę to mając świadomość, że moja opinia jest niepopularna w Internecie, a większość szyjącego świata na nowe Łuczniki narzeka jak tylko może.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania odnośnie moich przygód z Zofią, śmiało - pytajcie w komentarzach lub przez maila (improwizujac@gmail.com), jeśli tak wolicie! 

W wypadku kiedy uznacie ten artykuł za pomocny, proszę podzielcie się nim dalej :)

32 komentarze:

  1. Właśnie, narzekają, ale czy większość z tych osób miała z Łucznikami cokolwiek do czynienia? Nie mówię, że są wspaniałe - o nie! Ale faktem jest, że jak się trafi na dobry egzemplarz, to problemów nie ma. Ja szyję na Amelii od niemal 3 lat i nic złego się nie dzieje (tfu tfu!). Fakt jest jednak taki, że gdybym miała tę wiedzę, którą mam teraz wtedy, kiedy maszynę kupowałam, za tę cenę zdecydowałabym się raczej na Janome...

    OdpowiedzUsuń
  2. swiatwgmlodejmamy21 września 2015 01:37

    Recenzja wyczerpująca i jak każdy post u Ciebie, przyjemnie się ją czyta :) Też zastanawiam się nad tą silverką - ja mam najprostszego singera, działającego bez zarzutu, ale nie ma ściegu overlockowego. Z kolei ponoć teraźniejsze silverki nie mają regulacji docisku stopki, a z tego często korzystam. I się waham ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko fajnie, tylko, że post dotyczy Łucznika, a nie Silvercrest...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za taki wpis właśnie o Zofii! :) U mnie w domu rodzinnym od zawsze był łucznik, stary, dobry i niezawodny więc jak w końcu i ja postanowiłam zacząć własną przygodę z szyciem wybór był prosty. Mąż wybrał Zofię bym mogła spełniać swoje małe marzenie ;) Niestety Zofia zamiast współpracować ciągle odmawiała posłuszeństwa ciągle coś było nie tak np. samoistnie przestawiała sobie szerokość ściegu, przestawienie igielnicy itd. Z początku byłam pewna, że to wszystko moja wina i że szycie jednak nie jest dla mnie bo przecież jak nowa maszyna może się popsuć, to na pewno moja wina! Na szczęście mój mąż dał radę raz, drugi i trzeci ją naprawić. Okazało się że już od nowości maszyna była "rozregulowana" więc nie mogło mi się udać zszycie nawet bawełny z bawełną a co dopiero kocyka z minky, bawełną i ociepleniem ;) po naprawie jest lepiej! Jest to moja pierwsza maszyna więc na pewno zostanie ze mną na długie lata. Teraz jedynym minusem jest tylko głośna praca i mój brak wiedzy na temat szycia na trudniejszych materiałach ;) Jednakże Twój wpis podnosi mnie na duchu, że można na niej wszystko i ze wszystkim! i tego będę się trzymać bo jest szansa na więcej niż tylko szycie kocyków, poduszek i pluszaków. Dziękuję za wpis! W załączniku rzeczy uszyte właśnie na Zofii ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna, kompletna i obszerna recenzja! Świetnie, ze trafił Ci sie dobry egzemnplarz :) Nie można wszystkich Łuczników wrzucic do jednego wora pt. chiński badziew :) Ja akurat zdecydowałam się na Singera Simple 3220, którego recenzję też niedługo przygotuję, póki co jedyne 3 miesiace szyia na Singerce za mną więc coś mogę juz powiedzieć ,ale nie wszytsko :) Takie recenzje jak Twoja sa BARDZO bardzo pomocne - codziennie widze mnóstwo zapytań na forach, grupach, blogach: "Jaką maszynęna początek mam kupić? "

    OdpowiedzUsuń
  6. swiatwgmlodejmamy21 września 2015 15:12

    Tak to jest jak komentuje się posty o 1 w nocy. Moja wypowiedź nawiązuje do posta Ani na fb, w którym linkuje recenzję Zofii. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobra recenzja. Też szyję na Łuczniku, dostałam jako prezent. Wcześniej miałam starą poniemiecką maszynę nie do zdarcia, którą zdarłam. Widzę jednak różnicę między moją maszyną a mamy, tamta jest cichutka i chodzi jak masełko nawet jeśli źle się dobierze grubość nici, materiału i naprężenie... moja takich błędów nie wybacza i czasem zanim się poustawiamy to dobrą kawę można by wypić. Tylko, że ja szyję mniej niż ty, głównie jakieś głupstwa dla dzieciaków. : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo to właśnie o to doświadczenie chodzi :) Większość po prostu powtarza zasłyszane/zaczytane opinie i próbuje uchodzić za znawcę. Ja bym chyba kupiła moją Zofię... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, tak, to chodziło o nawiązanie do fb :)
    Zastanawiałam się nad Silverką i MAM :D I uwaga, Silverka która aktualnie jest w lidlu MA regulację docisku stopki :) Wczoraj z tej regulacji korzystałam ;) Było późno, ale mi się nie przyśniło :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za docenienie moich wypocin ;)
    Jeśli chodzi o post jaką maszynę kupić na początek, to taki też już był ;) Jeszcze dłuższy... :D
    Co do pytań na grupach, to ludzie pytają zamiast wpisać to samo pytanie w googla i gdzie wyskoczy masa cennych informacji :/ a na fb ludzie polecają to, na czym sami szyją LUB klną na Łucznika ;) Tyle z moich obserwacji.. ;)
    A jak się Singer sprawuje? O nim prawie nic konkretnego nie było w sieci jak szukałam...

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest kwestia wprawy. Przyjdzie z czasem. Ja już teraz szycie zaczynam od kręcenia pokrętłami ;) Najczęściej trafiam prawie od razu, ale do tego trzeba zużyć kilometry nici ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam a proszę mi powiedzieć którym ściegiem elastycznym na Zosi szyła Pani dresówki ;-)?

    OdpowiedzUsuń
  13. Szyłam 3 z górnego czyli małym zyg zakiem i 10 z dolnego (overlockowy). Można też z powodzeniem użyć 1 i 2 z dolnego (to taki sam, tylko w innym miejscu) i np. 8 z dolnego (ważna strona z której szyjemy, żeby nie wyszedł na prawej zyg zak).

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam ponownie. Dziękuje za podpowiedź. Stawiam pierwsze kroki z Zosia stąd Pani pomoc jest nie oceniona. A czy szyła Pani minky z bawełną na Zosi ? jeśli tak proszę o informację jakim ściegiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z płótnem bawełnianym zwykłym prostym, z dzianiną i dresówką ściegami elastycznym jak wyżej. Wszystko co jest na blogu do maja/czerwca tego roku było szyte na Zofii.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam jak ustawić ścieg 1 albo 2 z dolnego elastycznego :-)? Kręcąc między 1 a 10 ? Proszę o poradę :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odsyłam do treści postu :) tam jest dokładnie napisane, w punkcie "Co zrobić, aby użyć ściegów z drugiej dziesiątki? ..."

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja mam akie pytanie czy każdą nową maszynę ( ja właśnie dostałam Łucznik Zofia) powinno oddac sie do serwisu aby ją wyregulowali ??

    OdpowiedzUsuń
  19. Nowa powinna być fabrycznie wyregulowana, gotowa do szycia po wyciągnięciu z pudełka :) jako "dowód" przy maszynie powinien być przeszyty kawałeczek materiału. Taka jest teoria ;) Moja np. wymagała od razu smarowania, bo najwyraźniej gdzieś długo stała zanim ją dostałam i bez tego strasznie ciężko chodziła. Smarowanie od razu jej pomogło!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaka fajna recenzja, większość tak psioczy na Zośki, a wychwala Lidla... nie wiem, gdzie prawda obiektywna, ale ja mam Zofię i uczę się jej, a on mnie ;) Awaria była jedna, drobna (mam ją 1,5 miesiąca) - mąż ogarnął. Dochodzę do wprawy z napięciem nici, ściegami itp. - każdy materiał to inna bajka. Jednak uważam, że wiele problemów początkujących (jak ja) to właśnie wynik ich niedoświadczenia. U mnie idzie coraz lepiej, kolejne metry przeszyte, a Zofia daje radę :) Gdy coś nawala (np. ścieg wygląda źle) - najpierw szukam rozwiązania, a nie że Łucznik ble. To raczej ja ciapa ;)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak dla mnie, to zdrowe podejście właśnie :) Nigdy nie będzie tak, że siądzie się do maszyny i od razu wszystko wyjdzie.
    Powiem szczerze - teraz mam właśnie tą z Lidla i jestem z niej bardzo zadowolona! :) Z Zośkami jest tak, że każda jest inna i nigdy nie wiadomo na co się trafi niestety :( Z moją współpraca szła świetnie, dopóki mój synek nie zafundował jej małego wypadku...

    OdpowiedzUsuń
  22. Sabina Katarzyna16 września 2016 22:14

    Witam próbowałam na.mojej zośce szyc podwójną igłą. Czemu nie robi zygzaka z drugiej.strony? Próbowałam na różnym naprężeniu nici

    OdpowiedzUsuń
  23. A co robi pod spodem? Łapie w ogóle nitkę?

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzien dobry :)
    Mam pytanie i będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.. w ktorym miejscu, na Zosi, reguluje się docisk stopki?
    Przepraszam, jeśli to banalne pytanie, ale nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi.. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Pokrętło na bocznej ścianie maszyny, po lewej stronie (tam gdzie jest żarówka). Polecam też lekturę instrukcji obsługi, jeśli nie miałaś z maszyną, w internecie jest pełna wersja w pdfie :) jest w niej sporo podpowiedzi jak szyć, o ustawieniach, o stopkach itp. Warto się z nią zapoznać!

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej! Mam pytanie a czy jest jakas maszyna w cenie "Zosi" i cichsza niz zofia?:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zajrzyj tu http://www.mamamiszyje.pl/2015/03/jaka-maszyne-do-szycia-wybrac-na.html
    W prawie dokładnie takiej cenie były niedawno Lidlowe silverki. Mam i mogę bez obaw szyć jak dzieciaki śpią :) z Zofią byłoby to nierealne.

    OdpowiedzUsuń
  28. a jak ustawić ściegi elastyczne? cały czas maszyna szyje mi tylko proste

    OdpowiedzUsuń
  29. próbowałam przestawiać ściegi proste na elastyczne i nic... nie rozumiem opisu koło po lewej stronie, po co one jest? instrukcja tego nie opisuje. poza tym gdy szyje dżins to ciągle mi ucieka górna nitka, albo się po prostu zrywa. ale częściej urywa/ucieka.. co zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  30. miało być poniżej - że nie rozumiem koła po lewej stronie.. jak się je ustawia, po co ono jest?

    OdpowiedzUsuń
  31. Fragment z postu - "Co zrobić, aby użyć ściegów z drugiej dziesiątki? Na pokrętle nie ma przecież nr 11! (druga 10 to są właśnie elastyczne)

    Robimy to tak. Pokrętło po lewej ustawiamy na wybrany ścieg. Od 1 do 10 patrząc na obrazek ze ściągą.
    Pokrętło po prawej na + lub - w kółeczku. + to luźny ścieg, - to gęsty. Ot, cała filozofia. :)"

    Zobacz na podpis na obrazku. Są dwa pokrętła i każde podpisałam do czego służy. Jaśniej już nie potrafię tego wytłumaczyć...

    http://3.bp.blogspot.com/-ILeyDREIejk/VZMAFKJP7wI/AAAAAAAACCQ/sxU4rsVwatI/s1600/i_podstawowe%2Bfunkcje%2BZofii.jpg

    OdpowiedzUsuń
  32. http://lucznik.info/public/files/pdf/ZOFIA_2015_manual_PL.pdf strona 15 - pokrętło wyboru długości ściegu. Tu jest w instrukcji napisane jak ustawić ściegi elastyczne.

    Jeśli górna nitka się zrywa, to oznaka złego naprężenia nici. Jeśli ją dobrze nawleczesz, to nitka nie może "uciec", bo przecież jest przewleczona przez dziurkę w igle. Ja trafiłam kiedyś na felerne igły (notabene właśnie z zestawu w Zofii) i one przecinały nitkę przy każdym wbiciu w materiał. Spróbuj założyć porządną igłę i porządne nici do szycia maszynowego (te do ręcznego się rwą, bo są inaczej skręcane).

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezwykle miło, jeśli w komentarzach podzielicie się ze mną swoją opinią! :)